stowarzyszenie badań kamiennych kręgów

Jeziory Małe

Maciej Szymczak

Z wykształcenia filozof, z zawodu agent turystyczny. Z zamiłowania pisarz amator, autor opowiadań z gatunku : horror. Założyciel i członek nie istniejącej juz grupy poetyckiej: „ Bractwo Śniących ". W czasach licealnych i studenckich tworzył na lokalnej poznańskiej scenie muzycznej ( ciężka odmiana metalu). Miłośnik historii dawnej Słowiańszczyzny, czego wyraz swój daje na papierze

(w tym roku zadebiutował w magazynie rodzimowierczym: „Gniazdo"). Miłośnik natury, zwolennik religii naturalnych, wolnomyśliciel cały czas szukający odpowiedzi na nurtujące go pytania. Jego wielką pasją są podróże, zarówno te bliskie jak i dalekie. Uwielbia średniowieczne zamki, twierdze, XVIII wieczne opuszczone pałace. Zafascynowany starożytnymi konstrukcjami, szczególnie  dolmenami, kurhanami i kręgami kamiennymi. Chętnie odwiedza dawne miejsca kultu: święte góry, wzgórza, źródła skąd czerpie pozytywną inspirację. Prywatnie ojciec dwojga wspaniałych dzieci.

Około 40 km od Poznania znajduję się malownicze miasteczko: Zaniemyśl. Jego główną atrakcję stanowi jezioro Raczyńskie ze słynną wyspą Edwarda, do której płynie prom linowy. Ten ekscentryczny arystokrata odebrał sobie życie właśnie na tej wyspie, odszedł w wyjątkowo makabrycznych okolicznościach, strzelając sobie w głowę z kuli armatniej. Pomimo tej mrocznej historii, na wyspie znajduje się ośrodek wypoczynkowy (obecnie remontowany), przyciągający turystów w sezonie letnim. Historycznie Zaniemyśl znany jest z bitwy, którą miejscowa ludność stoczyła z oddziałem krzyżackim. Mieszkańcy, odnieśli  triumf, pokonując oddział  liczący aż 3 tysiące zbrojnych. Rok 1331, w którym to doszło do starcia, na stałe wszedł do chwalebnych dat miasta. W najbliższej okolicy znajduję się atrakcja wyjątkowa. Obok miejscowości Jeziory Małe, w gęstym lesie przy dzikim brzegu jeziora Raczyńskiego znajdziemy krąg kamienny. Atrakcja to wyjątkowa, w Wielkopolsce jak dotąd nie odkryto podobnych struktur kultowych. Do miejsca trudno trafić, trzeba przedzierać się przez chaszcze i gąszcz leśną, idąc wzdłuż trudno dostępnej linii brzegowej. Na jednym z półwyspów znajdziemy interesujący nas obiekt. Krąg jest fragmentarycznie zapadnięty, dlatego cześć kamieni po osunięciu się ziemi, wylądowało w wodzie. Pośrodku znajduje się głaz, być może stela ofiarna. Tajemniczość miejsca potęguje fakt, iż jest to jedyne miejsce w okolicy, w którym znajdziemy głazy, a zatem miejsce nie może być tworem naturalnym. Ciężkie kamienie musiały zostać tutaj przetransportowane. Jest to bardzo silny, energetycznie krąg, pozytywnie wpływający na odwiedzających. Niestety nauka nie interesuję się tym zabytkiem, dlatego brak jakichkolwiek o nim wzmianek w literaturze. Nie wiemy, kto go zbudował ani komu służył. Krąg zaniemyski pozostaje tajemnicą.

KAMIENNY KRAG W JEZIORACH MAŁYCH

Sobota 22 sierpnia, piękny letni dzień, wymarzony dzień na wyprawę po tajemnicę kamiennego kręgu.

Informacje o kręgu nadesłał do naszego Stowarzyszenia Maciek Szymczak z Poznania. Długo nie było okazji żeby wyruszyć z nad morza z Gdyni w kierunku Zaniemyśla, malej a jakże uroczej miejscowości w województwie wielkopolskim. Trzeba obiektywnie stwierdzić, ze miasteczka w Wielkopolsce Sa urocze, są odnowione, czyściutkie, zadbane, aż się serce raduje na ich widok.

No i nadarzyła się okazja w sierpniu żeby pojechać właśnie w tym kierunku.

Wraz z moim wnukiem Kubą i kolegą Januszem postanowiłem odwiedzić mojego chrześniaka Fryderyka, który mieszka niedaleko Zaniemyśla, w którym zresztą mam też rodzinę od strony mojego ojca.

Fred mieszka w Bieżyniu, jest tam w okolicy znany jako stary rozbójnik z Grunwaldu i innych pól bitewnych. Fred jest rekonstruktorem, kowalem, rymarzem, puszkarzem, ach nie sposób wszystkiego wymienić. Czyli człowiek pozytywnie zakręcony jak jego ojciec chrzestny

Bieżyń to wioska leżąca 3 km od Lubinia, w którym to jest klasztor ojców Benedyktynów, wytwarzają przepyszna naleweczke zwaną Benedyktynka i nie tylko, polecam wszystkim tym, którzy jeszcze jej nie smakowali. Ojcowie Benedyktyni robią cudowne ochronne medaliki św. Benedykta, też polecam ku ochronie przed złymi siłami, naprawdę działają. W Lubiniu są dwa kościoły zbudowane na wzgórzu, które przecina szosa Kościan-Krzywiń. Kościół klasztorny pod wezwaniem św. Benedykta, i po drugiej stronie szosy z Kościana do Krzywinia kościół św. Leonarda.

Kościół św Leonarda jest posadowiony pośrodku kamiennego kręgu na wzgórzu, wokół kościoła jest kamienny krąg, jest to ewidentnie miejsce mocy, oddziałowujace na cała okolice pozytywną energią.

Przy kościele jest też mini zoo.

3 km od Bieżynia w kierunku na wieś Cichowo jest we wsi Cichowo skansen zwany Soplicowem.

Tam właśnie nagrywano sceny do Pana Tadeusza, jest to bardzo ciekawe miejsce do odwiedzenia. Polecam wszystkim to miejsce, zresztą cała ta okolica w promieniu 40 km jest historią, którą warto poznać. Jadąc drogą z Bieżynia do Cichowa około 1km za Bieżyniem po prawej stronie w polu widać resztki celtyckiego kurhanu (ok. 50 m od drogi).

Wracajmy, zatem do celu naszej sobotniej wycieczki do Zaniemyśla i Jezior Małych.

Umówiliśmy się z Maćkiem i Pawłem w Zaniemyślu i tam się spotkaliśmy nad jez. Raczyńskim, którego legendę już Maciek opisał pokrótce. Stamtąd wyruszyliśmy do Jezior Małych, zaledwie pare kilometrów. Dojechawszy na miejsce postoju przywitał nas ENT, dostojny starzec Dąb, władca lasu, strażnik tradycji i porządku. Złożywszy mu pokłon, i zachwyciwszy się jego dostojeństwem, udaliśmy się za prowadzącymi nas Maćkiem i Pawłem w kierunku Jeziora. Po drodze spotkaliśmy powalone sosenki przez bobry. W końcu dotarliśmy nad brzeg jeziora. Dochodząc już z daleka zobaczyliśmy większe kamienie. Miejsce okazało się mocno energetyczne, inna energia była poza kręgiem, w kręgu dało się odczuć silny wir energii o wysokiej wibracji.

Kamienie Sa w nieładzie, tylko niektóre z nich tworzą fragment kręgu. Można by powiedzieć, że to tylko porozrzucane kamienie, tak zapewne by pomyślał laik. Natomiast Janusz i ja mamy już duże doświadczenie i odczuwamy wiry energii i ich częstotliwości, czyli kolory. Po drugie na kamieniach są porosty, które świadczą o niezwykłości tego miejsca. Porosty rosną tylko w miejscach mocy na kamieniach.

Porosty to pierwsze organizmy, które zasiedliły ziemie zaraz po uformowaniu się naszej planety z ognia, wody, skał, atmosfery i eteru. Te pierwsze organizmy dały początek zasiedlenia ziemi coraz wyższymi formami życia. Zatem dobitnie widać, że życie powstaje z ognia (słońce, element męski), wody (księżyc, element żeński), dla którego glebą stała się lawa wulkaniczna, kamień, ziemia i otaczającą atmosfera bogata w składniki dla powstania życia. Wieńczy całą sprawę eter, czyli duch Boży.

Po dokładnym przyjrzeniu się kamieniom, dokonaniu pomiarów energii, dyskusji i ciekawym wnioskom udaliśmy się na parking, gdzie pożegnaliśmy naszych przewodników Maćka i Pawła, by udać się do Śremu na posiłek.

Śrem przepiękne miasteczko wielkopolskie, przywitał nas swoim urokiem, czystością i poznańskim porządkiem.

Serdeczne podziękowania składamy Maćkowi Szymczakowi za inspiracje do odwiedzenia tego miejsca.

Też ta droga wyrażam przeprosiny Maćkowi i Pawłowi, ze tak długo z tym tematem zwlekałem.

Eugeniusz Leciej, Janusz i Kuba

Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe
Jeziory Małe


 

aktualne fazy księżyca aktualności co się dzieje na naszej gwieźdźie
stat4u