stowarzyszenie badań kamiennych kręgów

Koniecwałd (Pomezania)

Kurhany

W lesie koło Koniecwałdu trafić można na ciekawe kurhanowisko, doœć oryginalnie naznaczone piętnem znacznie œwieższej historii. Mianowicie w samym jego œrodku ktoœ (za Niemców chyba) postanowił wybudować strzelnicę, co niestety wiązać się musiało z rozkopaniem wielu nasypów, bo jest ona wgłębiona w ziemię i otoczona wałem. Tym niemniej sporo jeszcze zostało do zobaczenia.

Najokazalsze kopce znajdują się na prawo od strzelnicy. Zaczynając od drogi są tam dwa doœć wysokie nasypy, choć o niezbyt dużej œrednicy. Jeden z nich przypadł mi szczególnie do gustu: wydał mi się jakiœ taki pozytywnie strzelisty, co przyroda wyraziła młodym drzewkiem dębowym rosnącym na jego szczycie. Nieco dalej duże wrażenie zrobiły na mnie dwa następne kopce, rozkopane podczas zeszłorocznych wykopalisk, które podobno nie przyniosły żadnych zupełnie znalezisk, tak że rozważana jest nawet możliwoœć, że kopce są pochodzenia naturalnego. (Choć Słowianie mieli podobno onegdaj we zwyczaju chować swoich zmarłych na a nie pod nasypem kurhanu.) Mam nadzieję, że badania będą kontynuowane z większym powodzeniem, a po zakończeniu prac nasypy zostaną otworzone, ale tymczasem widać ich wnętrza, ziemne, a właœciwie piaskowe. Jeszcze dalej są następne wzgórki, z których częœć wygląda jak kurhany, a częœć może być naturalnego pochodzenia. Dalej od drogi a tuż przy prawej œcianie strzelnicy, na wyniesieniu ogrodzonym ze względu na uprawy leœne, podziwiać można jeszcze dwa prawdopodobne kurhany, jeden mocniej zniwelowany, ale drugi pięknie zachowany i zwieńczony malowniczym drzewem.

Na lewo od strzelnicy, między dwoma leœnymi dróżkami znajdują się następne kopce, choć bardziej naruszone i – poza jednym doœć regularnym, ze starą, rozdwojoną brzozą – trudne do jednoznacznego okreœlenia jako nasypy grobowe. Jednak i to miejsce ma wiele czaru: można tu odczuć jakąœ szczególną atmosferę, skupiającą się w wyrąbkach między wzgórkami. I tutaj widać jeden, nieco wczeœniejszy wykop, ale bez œladów rozkopania nasypu, a i archeolodzy się do niego nie przyznają.

Żeby trafić do kopców, trzeba zjechać tuż przed wsią z malborskiej szosy w szutrową drogę, zgodnie z drogowskazami do stacji PKP i leœniczówki. Mijamy stację i wkrótce po wjeŸdzie do lasu, po prawej stronie będzie tablica zakazująca wstępu na (nieczynną) strzelnicę – jesteœmy na miejscu. Następną dróżką w prawo trafimy zaraz do rozgałęzienia œcieżek, przy których jest „lewa” częœć kopców (przy granicy oddziałów leœnych 33 i 34). Dojazd do Koniecwałdu – koleją i PKS, najlepiej z Malborka.

1.5.00


 

aktualne fazy księżyca aktualności co się dzieje na naszej gwieźdźie
stat4u