stowarzyszenie badań kamiennych kręgów

Odry

Kamienne kręgi w Odrach różnią sie emitowana energia od Węsior czy Grzybnicy, występuje tu twarda  energia, o zdecydowanej sile emisji. Szczególnie daje się odczuć  w trzecim kręgu od rzeki Wdy, tam wielu ludzi traciło przytomność, na moich oczach 2 ludzi to spotkało.  W takich przypadkach należy osobę nieprzytomna wynieść z kręgu i zanieść do kręgu 4 od rzeki jest to krąg Biały, rozładowujący nadmiar energii, tam ludzie wracają do przytomności. Ten szczególny stan powoduje skoncentrowana wiązka promieniowania radioaktywnego Beta. W 1998 roku prowadziliśmy pomiary dozymetrami, które pokazały silne krótkie emisje promieniowania Beta. Wówczas tez nas poraziło, powodując zaburzenia równowagi, ból w splocie słonecznym, oraz nudności, te dolegliwości ustąpiły po wejściu do kręgu 4 od rzeki. Dolegliwości tego typu będą dotyczyły osób z zaburzeniami ciśnienia, choroba wrzodowa żołądka, lub stanami lękowymi, ulokowanymi w czakramach splotu słonecznego i pępkowym.

Równonoc jesienna 2004 r. w Odrach

Przywołany niejako do tablicy, przez zaprzyjaźnione dziennikarki, Marysię Giedz z "Poznaj swój kraj" i Basię Zybajło-Nerkowską z Gazety Pomorskiej z Chojnic, które postawiły mi zarzut całkiem słuszny, że właściwie zajmuję się tylko kamiennymi kręgami w Węsiorach i nic nie robię w innych kamiennych kręgach, a chodziło o kamienne kręgi w Odrach. Nie jest to do końca prawdą, bo wielokrotnie bywałem z cała ekipą SBKK w Odrach w celu dokonania pomiarów energii, tyle tylko, że nie czyniliśmy żadnego rozgłosu. Poczułem się, zatem zobowiązany do zorganizowania uroczystości Równonocy jesiennej w Odrach, co też ująłem w swoim kalendarzu imprez. Zaplanowałem wstępnie termin 18.09.2004 w sobotę 4 dni przed właściwym momentem równonocy jesiennej przypadający właściwie 22.09.2004.

Zanim jeszcze podałem ten termin Basi Zybajło musiałem ustalić wcześniej termin otwarcia nowobudowanego kręgu kamiennego w Lęborku z przedstawicielem Burmistrza Lęborka. Ustaliwszy ten termin mogłem już pewnie podać termin uroczystości w Odrach. Byłem akurat w Lęborku, zadowolony, że w końcu termin uroczystości został ustalony. Postanowiłem zadzwonić do Basi Zybajło i potwierdzić termin uroczystości w Odrach, żeby mogła zamieścić w Gazecie Pomorskiej informację. Gdy o tym pomyślałem zacząłem odczuwać dziwne napięcie w sobie, zaczęła mnie nachodzić myśl, że nie mam tam jechać, mam siedzieć w Węsiorach. Ta myśl tak mnie dręczyła, że musiałem porozmawiać z koleżanką z Lęborka, współtwórczynią kamiennego kręgu w tym mieście Zosią Kaiser, Zosia powiedziała żebym zostawił czasowi odpowiedź czy mam pojechać do Odr. Odpowiedź przyszła wcześniej niż się spodziewałem. Zadzwonili do mnie ludzie pytając o dojazd do Odr i energię występującą w tym zespole kręgów, opowiedziałem im o tym miejscu bardzo dużo i z miłością, co nawet mnie samego zaskoczyło. Po tej rozmowie odniosłem wrażenie, że mam otwartą drogę do moich poczynań w kamiennych kręgach w Odrach. Tak jak wcześniej mnie odpychały to teraz odczułem wręcz tęsknotę i niecierpliwość, żeby już tam być.

Wstęp jest może zbyt długi, ale on tłumaczy niejako kolejne bardzo ciekawe wydarzenia.

Nastał wreszcie moment wyjazdu do Odr sobota 18 września, o godz. 13:00 wraz z zaprzyjaźnioną ekipą muzyków Roberta Usewicza i Jacka Stromskiego, grających na Gongach Tybetańskich, na bębnach i trąbie, wyruszyliśmy w drogę. Zatrzymaliśmy się w Karsinie, żeby dokonać zakupu wina do rytuału, gdy wszedłem do sklepu przy głównej drodze i poprosiłem o wino poczułem silny ból głowy, miałem wrażenie, że moja głowa spuchła, dokonałem zakupu i wyszedłem ze sklepu, inni uczestnicy wyprawy też czynili zakupy. Ruszyliśmy w ostatni 5 kilometrowy odcinek z Karsina do Odr, ból głowy nie ustępował, dołączył jeszcze do tego ból karku jakby mnie ktoś ściskał żelazną ręką za kark, odczuwałem czyjś lęk. Ból nasilał się w miarę zbliżania do zespołu kręgów w Odrach, apogeum osiągając przy bramie wejściowej do kręgów. Wysiadłem z samochodu i poszedłem przywitać się z panią Zosią Breske kustoszem tego miejsca.

Wypakowaliśmy sprzęt i udaliśmy się w kręgi, trzeba było wybrać krąg do rytuału.

Tym wybranym kręgiem był krąg o białej energii 4 od rzeki zaraz przy ambonie obserwacyjnej, gdy wszedłem do tego kręgu, ból głowy i karku spłynął ze mnie, jeszcze tylko chwilę odczuwałem echo bólu.

Po przygotowaniu wszystkich elementów do uroczystości postanowiłem zrobić aparatem cyfrowym Krzysia Suwinskiego kilka ujęć do reportażu o uroczystości Równonocy jesiennej w Odrach. Wszedłem na ambonę i wykonałem 6 ujęć. Dwa ujęcia w kierunku północnym i 4 w kierunku wschodnim,(foto1), (foto2), (foto3), (foto4), oraz zdjęcie kamienia południowego, na którym rosną unikalne porosty, nie sprawdzałem od razu jak zdjęcia wyszły, więc nie widziałem rezultatu, przekonałem się dopiero później, rezultat widać na zdjęciach powyżej, koleżance z naszej ekipy robiącej zdjęcia zwykłą idiot kamerą wogóle nie wyszły ujęcia z rytuału w kierunku wschodnim.

Powoli zaczęli się gromadzić ludzie przybyli na uroczystość równonocy. Około 17:30 rozpoczęliśmy rytuał równonocy, wyjaśniłem wszystkim zgromadzonym, na czym polega nasz rytuał, po czym zaprosiłem chętnych do kręgu. Sądziłem, że nie będzie zbyt wielu chętnych, ale zostałem mile zaskoczony, na zewnątrz pozostały 3 osoby.

Rytuał rozpoczęliśmy od zaproszenia ducha kamienia północnego symbolizującego żywioł Ziemi, Robert Usewicz trzykrotnie otrąbił kamień, następnie zapaliliśmy świece i kadzidła, ruszyliśmy dalej zgodnie ze wskazówkami zegara do kamienia wschodniego symbolizującego żywioł powietrza, następnie udaliśmy się do kamienia południowego symbolizującego żywioł ognia, następnie do kamienia zachodniego symbolizującego żywioł Wody. Przy każdym z kamieni kierunkowych wykonywaliśmy dokładnie to samo, co przy kamieniu północnym. Od kamienia zachodniego udaliśmy się do kamienia północnego, żeby zamknąć krąg, wypowiedziałem przy tym słowa: "Nic oprócz Miłości nie może wejść do kręgu, nic prócz Miłości nie może opuścić kręgu". Wraz z Robertem od kamienia północnego udaliśmy się do kamienia centralnego kręgu, Robert otrąbił kamień centralny, poprosiłem odpowiednią inwokacją i gestem o przybycie na uroczystość Boginię jako aspekt żeński księżycowy, rysując przy tym na piasku symbol Bogini, Robert ponownie trzykrotnie otrąbił kamień centralny i rozpocząłem inwokację zaproszenia Boga, jako aspekt męski słoneczny, tez rysując przy tym symbol Boga na piasku. Następnie wypowiedziałem "Pieśń Błogosławienia", dalej wysypując liście z kosza wypowiadałem inwokacje wyznaczone na tę uroczystość. Przekazałem również zgromadzonym, co to święto oznacza dla całej otaczającej nas przyrody. Następnie paliliśmy swoje troski sypiąc zioła na rozżarzone węgle, wszyscy z tego skorzystali skwapliwie. W międzyczasie państwo Zosia i Zenon Breske opowiedzieli zebranym o rezerwacie kamiennych kręgów w Odrach, o unikatowych porostach na kamieniach, o szczególnej trosce i ochronie porostów. Eugeniusz Leciej prezes Stowarzyszenia Badań Kamiennych Kręgów z Gdyni złożył szczególne życzenia wszelkiej pomyślności dla miasta i Gminy Czersk na ręce przybyłego na uroczystość Burmistrza p. Marka Jankowskiego. W międzyczasie pięknie grał na Gongach Tybetańskich Robert Usewicz i Jacek Stromski muzycy z Gdańska prowadzący Culture Fundation "Młode Miasto", to właśnie oni grą stworzyli szczególny nastrój tej uroczystości, za co składam im serdeczne podziękowania. Pobłogosławione zostały dary ziemi: woda - szczególny dar niezbędny do życia każdej istoty, sól - symbol matki Ziemi, chleb - dar Bogini i Boga, dar Ziemi, owoc pracy wielu ludzi, wino - napój radości, też owoc wielkiego trudu, pielęgnacji i troski człowieka, każdy z uczestników spożył odrobinę dzieląc się poprzez wylanie na ziemię wody i wina, wysypując szczyptę soli i krusząc drobiny chleba na ziemie. Po spożyciu darów ziemi narysowałem na piasku runę spełniających życzeń, żeby każdy mógł jednym życzeniem poprosić duchy opiekuńcze kamiennych kręgów w Odrach o spełnienie pragnień uczestników, wszyscy skorzystali skwapliwie. Podchodzili do mnie również ludzie potrzebujący pomocy w chorobie i swoich problemach, myślę, że znaleźli pomoc w moich zabiegach.

Uroczystość powoli dobiegła końca, podziękowałem duchom opiekuńczym kamieni kierunków, Bogini i Bogu, oraz wszystkim przybyłym na tę uroczystość. Prawdę mówiąc nie spodziewałem się tak wspaniałego spontanicznego uczestnictwa w uroczystości przybyłych na te uroczystość ludzi, kochani byliście niesamowici.

Niech MOC będzie z Wami.

Po uroczystości zostaliśmy zaproszeni na gościnę do Zosi i Zenka Breske kustoszy kamiennych kręgów w Odrach, już nie raz gościliśmy u tych wspaniałych ludzi, za co serdecznie w imieniu całej ekipy Stowarzyszenia Badań Kamiennych Kręgów dziękujemy!
    Zdjęcia:
Foto 1- Wita nas maska nad bramą  foto E.L.
Foto 2- Informacja o muzeum w Odrach foto E.L.
Foto 3- Państwo Zofia i Zenon Breske - kustosze rezerwatu w Odrach   foto Tomasz Bobrowski  www.chojnice.pl
Foto 4 - Robert Usewicz obwieszcza początek rytuału  foto Tomasz Bobrowski  www.chojnice.pl
Foto 5 - Przywołanie ducha opiekuna kamienia północnego  foto Barbara Zybajło-Nerkowska www.gazeta.pl
Foto 6 - Robert trąbi przy kamieniu północnym  Foto Barbara Zybajło-Nerkowska.  www.gazeta.pl
Foto 7- Robert i Jacek grają na bębnach  foto. Barbara Zybajło-Nerkowska.  www.gazeta.pl
Foto 8 - Robert gra na gongach. foto. Barbara Zybajło-Nerkowska.  www.gazeta.pl
Foto 9 - Przebieg rytuału. foto. Barbara Zybajło-Nerkowska.  www.gazeta.pl
Foto 10 - Błogosławieństwo Runy Spełniających Życzeń. foto  Barbara Zybajło-Nerkowska.  www.gazeta.pl
Foto 11-Prowadzacy rytuał składa życzenia burmistrzowi Czerska p. Markowi Jankowskiemu. foto Krzysztof Suwiński
Foto 12 - Rytuał równonocy prowadzi Eugeniusz Leciej. foto Krzysztof Suwiński
Foto 13 - Kule energii nad brama w Odrach. foto. Krzysztof Suwiński
Foto 14 - Zachód słonca w kamiennych kręgach w Odrach. foto. Krzysztof Suwiński
 
Kamienne kręgi, stele, bruki kamienne i kurhany

To chyba najbardziej popularny ostatnio kamienny zabytek starożytny w Polsce i największy zespół kręgów kamiennych, więc nie ma chyba sensu go szczegółowo opisywać. Chciałbym się tylko podzielić refleksją jaka naszła mnie tam we wrześniu ‘98. Byłem zaskoczony ilością zaparkowanych przed rezerwatem samochodów i oburzony zachowaniem większości zwiedzających, którzy zapamiętale ocierali o kamienie różnymi częściami ciała. Dla mnie to po prostu świętokradztwo, ale też niszczenie przyrody (samych kamieni, mchów i porostów), jakby nie było – w rezerwacie! Kustosz mówił mi, że w ostatnim roku w rezerwacie zanikło kilka kolejnych chronionych gatunków. To było bardzo smutne – pomyślałem, że nie trzeba chyba lepszej ilustracji dylematów “masowej turystyki”, choć prawdopodobnie nie są to w tym przypadku problemy, których nie można by rozwiązać organizacyjnie. Mam nadzieję, że tak się wkrótce stanie, a pragnącym bardziej nastrojowego zwiedzania kamieni polecam nie-turystyczne pory roku, albo mniej znane miejsca ...

W Czarnej Wodzie można obejrzeć wystawę archeologiczną ze znaleziskami.
 
http://www.ga.com.pl/kaszuby7.htm


Ü J. Kmieciński (red.): Odry – cmentarzysko kurhanowe z okresu rzymskiego w pow. chojnickim, Łódź 1968

Tadeusz Grabarczyk: Kultura wielbarska na Pojezierzach Krajeńskim i Kaszubskim, Łódź 1997

Wierzenia przedchrześcijańskie na ziemiach polskich, Gdańsk 1993, 128

Acta Universitatis Lodziensis. Folia Archeologica 22, 179


 

aktualne fazy księżyca aktualności co się dzieje na naszej gwieźdźie
stat4u